Expo-Silesia - krajobraz po roku
( Z Tomaszem Raczyńskim - prezesem KOLPORTER EXPO SA rozmawia Andrzej Sawicki)
AS: Skąd w ogóle pomysł w KOLPORTERZE - spółce kieleckiej, na targi w... Sosnowcu? Jaka jest wartość zaangażowania kapitałowego? Czego oczekujecie?
TR: Decyzja o lokalizacji Expo Silesia w Sosnowcu była poprzedzona długofalową analizą. Przed uruchomieniem naszego centrum targowo-wystawienniczego najbardziej uprzemysłowiony region Polski, Śląsk i Zagłębie nie miały ośrodka wystawienniczego na europejskim poziomie. Firmy i przedsiębiorstwa działające w województwie śląskim, wystawcy z innych regionów kraju czy też z sąsiedniego regionu śląsko-morawskiego w Czechach z satysfakcją przyjęli wiadomość o nowoczesnym centrum targowym. Potwierdzili to obecnością podczas kilkudziesięciu imprez wystawienniczych, które zorganizowaliśmy tylko w pierwszym roku naszej działalności.
Kolporter Expo zainwestował w pierwszym etapie 100 mln złotych, drugie tyle wyniesie realizacja następnego. Zrobimy wszystko, aby za parę lat Expo Silesia była znaczącym, europejskim ośrodkiem targowym. Postawiliśmy na Sosnowiec i nie zawiedliśmy się. Doskonale układa się współpraca z władzami samorządowymi miasta i osobiście z prezydentem Kazimierzem Górskim. To ważne w relacjach świata biznesu i świata samorządu, choć nie tak często spotykane. Możemy również na tej płaszczyźnie być dobrym przykładem.
- Jakie nastroje po I. roku działalności? Najlepsza impreza targowa? Źródła (Pana zdaniem) konfliktu z Polską Izbą Przemysłu Targowego? I szerzej - konkurencją?
- Od otwarcia 10 stycznia ub. roku kompleksu, w ramach którego powstała hala o powierzchni 13,5 tys. m kw. i dwa zewnętrzne tereny wystawiennicze (ok. 2 ha), odbyło się w Expo Silesia 30 imprez, w których uczestniczyło 3 tys. firm i 100 tys. zwiedzających a łącznie wynajęto 100 tys. m kw. powierzchni. Te dane statystyczne świetnie ilustrują fenomen, jakim Expo Silesia jest na mapie targowej Polski.
W pierwszym roku działalności wielkim wyzwaniem była z całą pewnością Światowa Wystawa Górnicza MINING EXPO ( wrzesień ub. roku). Blisko 300 wystawców z 22 krajów świata wywiozło z Sosnowca dobrą opinię. Od tego momentu są naszymi ambasadorami. Nie sposób nie wspomnieć o Międzynarodowych Targach Gołębi Pocztowych , będących symbolem regionu. Druga edycja tych targów to frekwencyjny rekord. Dwadzieścia tysięcy czterystu dwudziestu ośmiu zwiedzających zapoznało się z ofertą 150 wystawców z Polski, Ukrainy, Niemiec, Norwegii, Holandii i Belgii. Jej sukces stał się dobrą podstawą do organizacji właśnie w Sosnowcu Międzynarodowej Olimpiady Gołębi Pocztowych w 2011roku.
W polskim świecie targowym pojawienie się Expo Silesia wywołało zamieszanie, zwłaszcza że wyniki pierwszego roku działalności plasują nas na trzecim miejscu na targowej mapie kraju. Konkurenci niebawem pogodzą się z nową, a Polska Izba Przemysłu Targowego zrzesza przecież naszą konkurencję - ośrodki targowe z innych regionów Polski
- Jak się układa współpraca z władzami regionu i samorządami miast ościennych? Plusy, minusy...
- Jak już wspomniałem, współpraca z samorządem Sosnowca układa się bardzo dobrze. Podobnie jak z samorządami innych miast województwa i całego regionu. Bacznie śledzimy tworzenie Górnośląskiego Związku Metropolitalnego. Ten kierunek wspólnych działań pomiędzy miastami aglomeracji bardzo nam odpowiada. Wiele można osiągnąć, będąc członkiem Unii Europejskiej, na płaszczyźnie szczególnie międzynarodowej, działając w oparciu o wspólne priorytety. Ostatnio zorganizowaliśmy koncert w Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach, którym podziękowaliśmy wszystkim środowiskom gospodarczym i samorządowym, które nas wsparły w pierwszym roku naszej działalności. Medalem Pro meritis de mercatoribus Expo Silesia - Zasłużony dla targów Expo Silesia podziękowaliśmy między innymi prezydentowi Sosnowca panu Kazimierzowi Górskiemu a patronat honorowy nad koncertem objął prezydent Katowic.
- Jak EXPO SILESIA poradzi sobie z niedostatkiem infrastruktury w najbliższym otoczeniu (drogi dojazdowe, parkingi, hotele)?
- Jesteśmy bardzo dobrze skomunikowani zarówno z Katowicami, jak i Krakowem, Opolem i Wrocławiem, wreszcie z Warszawą. Dwa lotniska międzynarodowe w promieniu kilkudziesięciu kilometrów, kilkuminutowe dojazdy do autostrady A4 i drogi ekspresowej S1 to atuty tej lokalizacji. Oczywiście należy poprawić i zmodernizować układ komunikacyjny w pobliżu EXPO, ale to zadanie dla władz Sosnowca i Dąbrowy Górniczej. Obecnie parkingi zewnętrzne mieszczą 1000 samochodów. Nie jest to powierzchnia wystarczająca. Drugi etap inwestycji, w który wejdziemy najprawdopodobniej w przyszłym roku zakłada ponad trzykrotne poszerzenie zewnętrznego terenu z obecnych 13,5 tysiąca metrów kwadratowych do 43,5 tysiąca. W działania dotyczące znacznego poszerzenia bazy parkingowej włącza się miasto. Pozwolą na to niezagospodarowane tereny sąsiadujące z naszym obiektem. Znając dynamikę władz Sosnowca jestem dobrej myśli.
Baza hotelowa okolicznych miast stale się rozwija. My również o tym myślimy, od tego przecież zależy dobra opinia naszych klientów. W ramach modernizacji terenów zamierzamy przeznaczyć duży budynek biurowca SILMY właśnie na hotel o wysokim standardzie, co najmniej czterogwiazdkowym.
- Czy są widoczne jakieś symptomy oddziaływania targów na najbliższą okolicę - jej gospodarkę (inicjatywy lokalne) i wygląd? Czy targi są barometrem gospodarki?
- Targi zawsze niosą ze sobą nową energię, są kołem napędowym dla wielu sektorów gospodarki, stąd ich wpływ na lokalne inicjatywy i przedsięwzięcia jest bezsporny. Kryzys gospodarczy może okazać się dla rozwoju targów, wbrew prognozom niektórych ekonomistów, okresem prosperity. Firmy muszą szukać, ograniczając budżety na promocję, najbardziej efektywnych form komunikacji z klientami. Taką platformą są targi. Tutaj ludzie się spotykają, aby robić dobre interesy. To nasza szansa, zamierzamy wykorzystać ją najlepiej jak to możliwe.
( Z Tomaszem Raczyńskim - prezesem KOLPORTER EXPO SA rozmawia Andrzej Sawicki)
AS: Skąd w ogóle pomysł w KOLPORTERZE - spółce kieleckiej, na targi w... Sosnowcu? Jaka jest wartość zaangażowania kapitałowego? Czego oczekujecie?
TR: Decyzja o lokalizacji Expo Silesia w Sosnowcu była poprzedzona długofalową analizą. Przed uruchomieniem naszego centrum targowo-wystawienniczego najbardziej uprzemysłowiony region Polski, Śląsk i Zagłębie nie miały ośrodka wystawienniczego na europejskim poziomie. Firmy i przedsiębiorstwa działające w województwie śląskim, wystawcy z innych regionów kraju czy też z sąsiedniego regionu śląsko-morawskiego w Czechach z satysfakcją przyjęli wiadomość o nowoczesnym centrum targowym. Potwierdzili to obecnością podczas kilkudziesięciu imprez wystawienniczych, które zorganizowaliśmy tylko w pierwszym roku naszej działalności.
Kolporter Expo zainwestował w pierwszym etapie 100 mln złotych, drugie tyle wyniesie realizacja następnego. Zrobimy wszystko, aby za parę lat Expo Silesia była znaczącym, europejskim ośrodkiem targowym. Postawiliśmy na Sosnowiec i nie zawiedliśmy się. Doskonale układa się współpraca z władzami samorządowymi miasta i osobiście z prezydentem Kazimierzem Górskim. To ważne w relacjach świata biznesu i świata samorządu, choć nie tak często spotykane. Możemy również na tej płaszczyźnie być dobrym przykładem.
- Jakie nastroje po I. roku działalności? Najlepsza impreza targowa? Źródła (Pana zdaniem) konfliktu z Polską Izbą Przemysłu Targowego? I szerzej - konkurencją?
- Od otwarcia 10 stycznia ub. roku kompleksu, w ramach którego powstała hala o powierzchni 13,5 tys. m kw. i dwa zewnętrzne tereny wystawiennicze (ok. 2 ha), odbyło się w Expo Silesia 30 imprez, w których uczestniczyło 3 tys. firm i 100 tys. zwiedzających a łącznie wynajęto 100 tys. m kw. powierzchni. Te dane statystyczne świetnie ilustrują fenomen, jakim Expo Silesia jest na mapie targowej Polski.
W pierwszym roku działalności wielkim wyzwaniem była z całą pewnością Światowa Wystawa Górnicza MINING EXPO ( wrzesień ub. roku). Blisko 300 wystawców z 22 krajów świata wywiozło z Sosnowca dobrą opinię. Od tego momentu są naszymi ambasadorami. Nie sposób nie wspomnieć o Międzynarodowych Targach Gołębi Pocztowych , będących symbolem regionu. Druga edycja tych targów to frekwencyjny rekord. Dwadzieścia tysięcy czterystu dwudziestu ośmiu zwiedzających zapoznało się z ofertą 150 wystawców z Polski, Ukrainy, Niemiec, Norwegii, Holandii i Belgii. Jej sukces stał się dobrą podstawą do organizacji właśnie w Sosnowcu Międzynarodowej Olimpiady Gołębi Pocztowych w 2011roku.
W polskim świecie targowym pojawienie się Expo Silesia wywołało zamieszanie, zwłaszcza że wyniki pierwszego roku działalności plasują nas na trzecim miejscu na targowej mapie kraju. Konkurenci niebawem pogodzą się z nową, a Polska Izba Przemysłu Targowego zrzesza przecież naszą konkurencję - ośrodki targowe z innych regionów Polski
- Jak się układa współpraca z władzami regionu i samorządami miast ościennych? Plusy, minusy...
- Jak już wspomniałem, współpraca z samorządem Sosnowca układa się bardzo dobrze. Podobnie jak z samorządami innych miast województwa i całego regionu. Bacznie śledzimy tworzenie Górnośląskiego Związku Metropolitalnego. Ten kierunek wspólnych działań pomiędzy miastami aglomeracji bardzo nam odpowiada. Wiele można osiągnąć, będąc członkiem Unii Europejskiej, na płaszczyźnie szczególnie międzynarodowej, działając w oparciu o wspólne priorytety. Ostatnio zorganizowaliśmy koncert w Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach, którym podziękowaliśmy wszystkim środowiskom gospodarczym i samorządowym, które nas wsparły w pierwszym roku naszej działalności. Medalem Pro meritis de mercatoribus Expo Silesia - Zasłużony dla targów Expo Silesia podziękowaliśmy między innymi prezydentowi Sosnowca panu Kazimierzowi Górskiemu a patronat honorowy nad koncertem objął prezydent Katowic.
- Jak EXPO SILESIA poradzi sobie z niedostatkiem infrastruktury w najbliższym otoczeniu (drogi dojazdowe, parkingi, hotele)?
- Jesteśmy bardzo dobrze skomunikowani zarówno z Katowicami, jak i Krakowem, Opolem i Wrocławiem, wreszcie z Warszawą. Dwa lotniska międzynarodowe w promieniu kilkudziesięciu kilometrów, kilkuminutowe dojazdy do autostrady A4 i drogi ekspresowej S1 to atuty tej lokalizacji. Oczywiście należy poprawić i zmodernizować układ komunikacyjny w pobliżu EXPO, ale to zadanie dla władz Sosnowca i Dąbrowy Górniczej. Obecnie parkingi zewnętrzne mieszczą 1000 samochodów. Nie jest to powierzchnia wystarczająca. Drugi etap inwestycji, w który wejdziemy najprawdopodobniej w przyszłym roku zakłada ponad trzykrotne poszerzenie zewnętrznego terenu z obecnych 13,5 tysiąca metrów kwadratowych do 43,5 tysiąca. W działania dotyczące znacznego poszerzenia bazy parkingowej włącza się miasto. Pozwolą na to niezagospodarowane tereny sąsiadujące z naszym obiektem. Znając dynamikę władz Sosnowca jestem dobrej myśli.
Baza hotelowa okolicznych miast stale się rozwija. My również o tym myślimy, od tego przecież zależy dobra opinia naszych klientów. W ramach modernizacji terenów zamierzamy przeznaczyć duży budynek biurowca SILMY właśnie na hotel o wysokim standardzie, co najmniej czterogwiazdkowym.
- Czy są widoczne jakieś symptomy oddziaływania targów na najbliższą okolicę - jej gospodarkę (inicjatywy lokalne) i wygląd? Czy targi są barometrem gospodarki?
- Targi zawsze niosą ze sobą nową energię, są kołem napędowym dla wielu sektorów gospodarki, stąd ich wpływ na lokalne inicjatywy i przedsięwzięcia jest bezsporny. Kryzys gospodarczy może okazać się dla rozwoju targów, wbrew prognozom niektórych ekonomistów, okresem prosperity. Firmy muszą szukać, ograniczając budżety na promocję, najbardziej efektywnych form komunikacji z klientami. Taką platformą są targi. Tutaj ludzie się spotykają, aby robić dobre interesy. To nasza szansa, zamierzamy wykorzystać ją najlepiej jak to możliwe.

