Jerzy Suchanek pierwszą NAGRODĘ OTOCZAKA ZA 2006 ROK przyznał Wojciechowi Brzosce, poecie urodzonemu w 1978 roku w Sosnowcu, autorowi książek poetyckich: Blisko coraz dalej (2000), Niebo nad Sosnowcem (2001), Wiersze podejrzane (2003), Sacro casco (2006); współautorowi więziennej etiudy filmowej Scrafitto (2005). Twórca ten publikował w wielu czasopismach i antologiach. W duecie Brzoska & Mosquito zdarzało mu się melodeklamować swoje utwory. Jego wiersze tłumaczone były na język angielski, niemiecki, czeski, słowacki i słoweński. Podczas uroczystości wręczenia nagrody 18 stycznia 2008 roku w Instytucie Mikołowskim w wygłoszonej laudacji Suchanek mówił:
„Uzasadnienie przyznania przeze mnie i moje Widzimisię Wojciechowi Brzosce Nagrody Otoczaka za Poezję w roku 2006 znajduje się w czterech książkach poetyckich Laureata. Uprzejmie odsyłam więc do lektury, którą proponuję rozpocząć od tomu „Blisko coraz dalej” z 2000 roku, a następnie sięgnąć po Niebo nad Sosnowcem, które ukazało się rok później, Wiersze podejrzane z roku 2003 roku i wreszcie Sacro casco” wydane ku mej radości w 2006. Kolejność ta nie jest obowiązkowa, każda inna będzie równie dobrze odsłaniać tej Poezji po pierwsze – odrębność intelektualną i samodzielność estetyczną, po drugie – wolność od niszczących wartości dogmatów oraz po trzecie – niepoprawność polityczną, jak to współcześnie eufemistycznie określa się niewygodną godność. Dodam jeszcze, niejako uzupełniając, że tom Sacro casco jest wyraźnie zaadresowaną w wierszu tytułowym polemiką światopoglądową poety Wojciecha Brzoski z poetą Wojciechem Wenclem. A przecież to dzięki takim istotnym polemikom literatura nie traci wigoru, a życie literackie – życia”.
NAGRODĘ OTOCZAKA ZA 2007 ROK otrzymał podczas IV Festiwalu Złoty Środek Poezji w Kutnie (27–29 czerwca 2008) Piotr Cielesz. Laureat urodził się w 1958 roku w Bydgoszczy, a od 1991 roku mieszka w Gdańsku. Jest autorem 12 książek poetyckich: Widok ze sklepu z zabawkami (1980), Ikony Rodzinne (1984), Jeszcze maleńka Europa (1986) Anatomie (1989), Z księgi wschodniej (1992), Kochanie (1996), Trzy źródła (1997), Obok (2001), Kochanie. Część II (2001), Długo mnie u Ciebie nie było (2003), A jednak... światło. Poezje wybrane (2006), Czucie i wiara (2007). Cielesz to również laureat m.in. Nagrody im. Stanisława Piętaka (1988) oraz Nagrody Miasta Gdańsk (2005). Jest członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich oraz PEN-Clubu.
W laudacji wygłoszonej w imieniu jednoosobowej Kapituły Suchanek powiedział:
„Przyznając wraz z moim Widzimisię Nagrodę Otoczaka za Poezję w roku 2007 Piotrowi Cieleszowi, dziękuję Mu w ten sposób za szczerość i żarliwość, którymi obdarza szczodrze i konsekwentnie – od swego debiutanckiego tomu Widok ze sklepu z zabawkami, aż po wydaną w ubiegłym roku książkę poetycką Czucie i wiara.
Wyjątkowa jest w poezji Cielesza brutalna konwersja bohatera lirycznego: od pozornego, bo jedynie deklaratywnego, ateizmu do pozbawionej istotnych intelektualnych zastrzeżeń wiary w Boga; wiary, która szybko staje się czymś więcej, niż antydepresyjną terapią. Wyjątkowe jest to, jak bohater liryczny Cielesza przekracza rozcięcie naszego świata, którego dokonały dwudziestowieczne totalitaryzmy przy aprobacie i aplauzie atlantyckich demokracji. I wreszcie wyjątkowe jest też to, że Cielesz potrafi z sarkastycznym dystansem pokazać, jak zachodnioeuropejski libertynizm może upostaciowić się w figurze Diabła, wprzęc wolności naturalne i wszelakie w służbę Złu.
I wyznam bardzo osobiście: poezja Piotra Cielesza pomogła mi w zrozumieniu mojej tożsamości. Może nawet granica, którą mnie oddzielono od tradycji i którą ja (oraz mnie podobni) musiałem nauczyć się przekraczać, była trudniejsza do przekroczenia niż ta, którą przekraczał podmiot liryczny Cielesza, bo całkowicie niematerialna. Kiedyś z mojej ziemi rodzinnej świadomie nie wiozłem nic, poezja Cielesza uświadomiła mi, jak wiele – chcę, czy nie chcę – wiozę i jak wiele powinienem stamtąd zabrać, przenieść w moje wczoraj, dzisiaj i jutro.”
W dodatkowym komentarzu Suchanek podkreślał wagę prac ludzi, którzy pomagali mu w uroczystym wręczaniu OTOCZAKA laureatom: „Za każdym razem Nagroda Otoczaka jest wręczana w innym mieście, przy okazji ważnego wydarzenia literackiego, lub takowej imprezy. Po poetyckorodnym Mikołowie, gdzie Nagrodę Otoczaka za 2006 r. odebrał Wojciech Brzoska, udało się trafić w sam Złoty Środek Poezji – do Kutna. Dziękując gościnnym progom Kutnowskiego Domu Kultury i Środkowoeuropejskiemu Stowarzyszeniu Społeczno-Kulturalnemu „Środek”, szczególnie serdeczne podziękowania kieruję do dyrektor Teresy Mosingiewicz, do prezes Aleksandry Rzadkiewicz i wiceprezesa Artura Fryza, od których uzyskałem konieczne zaopatrzenie organizacyjno-materialne i dzięki którym Piotr Cielesz jest uhonorowany Nagrodą Otoczaka za 2007 r. w splendorze IV Festiwalu Złoty Środek Poezji. Osobne podziękowania kieruję do Agnieszki Sitko, plastyczki, za pomysł skojarzenia piaskowca ze szkłem, a także do Marcina Marczaka i jego firmy Polish Laser Glass oraz do Jacka Bilińskiego – za troskliwe wykonanie statuetki Nagrody. Zaś rzece Sole dziękuję za dar otoczaka.
Dodam tyle, że poczucie wdzięczności i umiejetność dziękowania są w dzisiejszych czasach cnotą dość rzadką.”
NAGRODĘ OTOCZAKA ZA 2008 ROK podczas V Festiwalu Poezji w Sopocie, odbywającym się 3–5 grudnia 2009, otrzymał poeta Wojciech Kass.
Jest on autorem m.in. książki eseistycznej Pęknięte struny pełni. Wokół Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego (2004) – nominowanej do WAWRZYNU – Literackiej Nagrody Warmii i Mazur za rok 2004. Wydał tomiki poetyckie: Do światła (1999), Jeleń Thorwaldsena (2000) – za który otrzymał nagrodę im. Kazimiery Iłłakowiczówny i nagrodę Stowarzyszenia Literackiego w Suwałkach, Prószenie i pranie (2002), wybór wierszy w języku polskim i niemieckim 10 wierszy z Mazur/10 Gedichte aus Masurenland (2003), Przypływ cieni (2004) i Gwiazda Głóg (2005) – nominowanego do WAWRZYNU – Literackiej Nagrody Warmii i Mazur za rok 2005. Kass jest członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich oraz PEN Clubu. Był stypendystą ministra kultury (2002, 2008). Został uhonorowany nagrodą Nowej Okolicy Poetów za dorobek poetycki i odznaczony Brązowym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Jego wiersze tłumaczono na języki: niemiecki, angielski, włoski, litewski, czeski, serbski, słoweński i bułgarski. Pracuje jako Kustosz Muzeum Gałczyńskiego w Leśniczówce Pranie.
Muszę przyznać, że Suchankowa laudacja wygłoszona „ku chwale” laureata ma w sobie cos wzruszającego. Oto ona:
„Opisywano poezję Wojciecha Kassa wielokrotnie i dokładniej niż ja potrafię to uczynić. W jednym z dwóch ubiegłorocznych, jesiennych listów do poety napisałem: „Czytam Twoje wiersze i nieruchomieję, aż drętwieje mi noga, ramię...” Po lekturze Wirów i snów sięgnąłem po poprzednie książki Kassa i podobnie mnie „unieruchamiały”. Moje Widzimisię uzbroiło się w nożyczki i ostrzegło mnie, że wytnie mi wszystko, co napiszę o tej poezji, zasłaniając się jakąś zawiłą terminologią krytycznoliteracką. Bo ta poezja zawiera się między zdaniem wypowiedzianym do syna w wierszu Modlitwa o łagodność rosiczki: [...] jedyną / własnością godną uwagi jest twoja i moja dusza. [...], a puentą wiersza „Prószące światło kamienia”: [...] Słowa są tym kamieniem. Gdy stają się poezją / kamień zaczyna świecić, a ty uwalniając z niego radość / przemieniasz się w poetę. Poezja Kassa pielęgnuje te resztki urody świata, których jeszcze nie pochłonął śmietnik współczesnej tandety estetycznej i moralnej. Pielęgnuje szukanie naturalnej mądrości, której jedynym źródłem jest egzystencja przeżywana bezpośrednio, własnymi zmysłami i myślami, bez pośrednictwa gotowych i zwulgaryzowanych szablonów, w jakich tak łatwo i wygodnie można żyć (a nawet być przekonanym, że się tworzy!) we współczesnym profanum. Kass przywraca życiu świętość, pokazuje nam sacrum rozpięte między rzeczami małymi, a nieboskłonem, jak w wierszu „Szmery” z tomu „Przepływ cieni”: Słyszysz: / to upadła obrzynka / z temperowanego ołówka /i łepek zapałki. / Albo Ikar. Potrafiąc wykorzystać ład języka – powiedziałbym nawet: łaciński ład, gdyby nie szczęk nożyczek Widzimisię – nie musi tego języka rozmontowywać, by być oryginalnym w dawaniu odpowiedniego słowa rzeczom i myślom”.
Kończąc ten przegląd ważnych faktów ze współczesnego życia literackiego, muszę zwrócić uwagę na zjawisko szczególne. Bywa, że artyści niekiedy wypowiadają dobre słowo o swych przyjaciołach-twórcach. Zwykle jednak nabierają wody w usta, coś mrukną od niechcenia; niekiedy wypowiadają się w sposób cierpki. Suchanek jest chwalebnym wyjątkiem. Cieszy się sukcesami rówieśników, ale najwięcej serca okazuje młodszym ludziom sztuki. To znaczy, że jest – jakby to określił profesor Stanisław Pigoń – „osobowością wysokiego stympla”. Właśnie…

