Strona główna | Redakcja

Wywiad

Coś ważnego już się zaczęło dziać. Z Witoldem Klepaczem, posłem na Sejm RP z Sojuszu Lewicy Demokratycznej, rozmawia Paweł Sarna / nr 15/11

Które z Pańskich działań jako posła mieszkaniec Zagłębia mógłby uznać za najważniejsze w mijającej kadencji?
Jak sądzę, szereg interpelacji, które odnoszą się czy to sytuacji mieszkańców regionu, do spraw związanych z przebudową infrastruktury drogowej, kolejowej, z inwestycjami, z wykorzystaniem środków europejskich, z wpisaniem Zagłębia do koncepcji przestrzennego zagospodarowania kraju. Ważną interpelację składałem też do pani minister Rozwoju Regionalnego, bo w tej koncepcji nazwa Zagłębie Dąbrowskie nie występuje. Ze spraw, które udało się załatwić, wymieniłbym inicjatywę dotycząca samorządów. Polegała ona na umożliwieniu samorządom przejęcia mniejszościowych udziałów Skarbu Państwa w spółkach komunalnych. Do tej pory tych udziałów mniejszościowych nie można było przejąć, gmina inwestowała w majątek spółek komunalnych, natomiast był on proporcjonalnie dzielony na udziały między gminę i Skarb Państwa. Nowelizacja ustawy o prywatyzacji i komercjalizacji zagwarantowała, że gminy mogą nabywać te udziały, i na przykład Sosnowiec z tego rozwiązania skorzystał – zostało w tej sposób przejęte Rejonowe Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji, jego właścicielem jest gmina Sosnowiec.
Więcej…
 

REGIOFUN – czyli filmowy „pomarańczowo-czarny” Śląsk / nr 11/10

Dziś chcemy porozmawiać o filmowym Śląsku, który szykuje się na szczególne wydarzenie, na Święto Kina, jakim jest festiwal filmowy. Co roku na świecie odbywa się ich około 300. Na Śląsku do tej pory nie było festiwalu o międzynarodowej randze. Wreszcie będzie… Instytucja Filmowa „Silesia-Film” w terminie 17–21 listopada 2010 roku organizuje w Katowicach pierwszą edycję Międzynarodowego Festiwalu Filmowego REGIOFUN. Rozmawiamy o nim z Cecylią Gasz-Płońską – dyrektorem IF „Silesia-Film” i zarazem dyrektorem Festiwalu.

Co to za festiwal i czym różni się od innych?

REGIOFUN to festiwal, na którym pokazywane będą wyłącznie filmy, które powstały dzięki wsparciu regionalnych funduszy filmowych lub dzięki publicznym regionalnym źródłom finansowania. W Europie taka forma wsparcia finansowego i rzeczowego funkcjonuje już od wielu lat. Przykładowo regionalne fundusze w Niemczech dysponują olbrzymimi środkami finansowymi, porównywalnymi do budżetu Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, znakomicie ta strategia finansowania kinematografii sprawdza się w krajach skandynawskich i we Francji. Przykładem kultowego wręcz „filmu regionalnego” jest francuski obraz „Jeszcze dalej niż Północ”, ukazujący w fantastyczny sposób region Nord – Pas – de – Calais, jakże zresztą podobny do Śląska. W naszym kraju w tej chwili działa prężnie 9 regionalnych funduszy – Śląski Fundusz Filmowy prowadzony przez IF „Silesia-Film” powstał w 2008 roku jako pierwszy w Polsce.
Więcej…
 

Priorytety dla województwa. Z Bogusławem Śmigielskim, Marszałkiem Województwa Śląskiego rozmawia Paweł Sarna / nr 11/10

W tym roku mija 20 lat od reaktywowania samorządu terytorialnego Zadawaliśmy dotąd to pytanie samorządowcom, a teraz chcieliśmy o to samo spytać Pana Marszałka – czy ta instytucja sprawdza się w praktyce zaspokajania potrzeb mieszkańców?

Mam ten komfort, że mogę spojrzeć na to na z perspektywy samorządu województwa, a także z perspektywy samorządu powiatu – byłem radnym miasta Jaworzna. Kiedy mówimy o samorządzie, mówimy o władzy obywatela, oznaczającej między innymi możliwość wyboru, prawo do wypowiedzenia się. A nie ma chyba nic lepszego od demokracji i samorządności. W tym systemie radny – przedstawiciel obywatela – musi pokazać, w jaki sposób chce dbać o jego interesy, jeśli oczywiście system dobrze działa. Pytanie, które Pan zadał, to także pytanie o dojrzałość demokracji, społeczeństwa, o postawy obywatelskie, uczestnictwo w wyborach. Ważne są tu narzędzia kontroli, a więc to, jak możemy wpływać na naszych przedstawicieli. Uważam, że demokracja to jedyny system, który daje takie możliwości. Jedyną moją wątpliwość budzi wybór większościowy. Nie mamy okręgów jednomandatowych, nie wybieramy tej osoby, która naprawdę jest naszym reprezentantem albo – wybierając swojego reprezentanta – wspieramy i inne osoby, które znajdują się na liście wyborczej. To jest chyba jedyny mankament systemu wyborów. Dobrze natomiast, że możemy bezpośrednio wybierać prezydentów miast, bo to jest narzędzie, które się sprawdza.
Więcej…
 

Moda na Sosnowiec. Z Kazimierzem Górskim, Prezydentem Sosnowca rozmawia Paweł Sarna / nr 9/10

Na przełomie lat 80. i 90. Sosnowiec był miastem przemysłowym. Górnictwo węglowe i trochę w mniejszym stopniu hutnictwo przez kilka dziesięcioleci było czynnikiem miastotwórczym. Jakie zmiany nastąpiły w gospodarce miasta po zamknięciu prawie wszystkich kopalń oraz restrukturyzacji, a właściwie znacznej likwidacji przemysłu hutniczego?

Spotykamy się w okresie obchodów powstania, czy raczej restytucji samorządów w Polsce. Dzisiaj może już tego tak nie zauważamy, ale trzeba wspomnieć ten moment, kiedy prawie 30 tys. górników straciło pracę na terenie miasta, gdy zamknięto większość kopalń, z których właściwie została jedna – „Kazimierz Juliusz”. Sosnowiec szczycił się też silnym przemysłem włókienniczym z takimi zakładami, jak Intertex, Politex, Wanda. Dzisiaj już nie istnieją. Przypominając o tych uciążliwościach, można mieć też satysfakcję, że początki działania samorządu w historii naszego miasta zbiegły się z olbrzymimi wyzwaniami, z którymi w dużej mierze już sobie poradziliśmy. Przy tak dużych zmianach gospodarczych nie ma możliwości, żeby z niewielkim budżetem uporać się ze wszystkimi problemami, zresztą z nimi nie radzi sobie cała Polska. Zmieniliśmy obraz miasta diametralnie. Sosnowiec to dziś zielone miasto, w którym nie ma żadnego trującego komina. To oznacza, że zmiany zaszły naprawdę bardzo daleko. Zakłady, które dziś powstają, to przedsiębiorstwa XXI wieku, produkujące w oparciu o najnowocześniejsze technologie. Jesteśmy chyba jedyną gminą, która nie tylko w Polsce, ale i w Europie poradziła sobie tak szybko z terenami poprzemysłowymi. Nie ma już miejsca w Sosnowcu, które by nie było zmienione dzięki wysiłkowi samorządu i mieszkańców. Chodzi nie tylko o tereny pokopalniane, ale wszelkie poprodukcyjne. Są oczywiście pewne obszary, których nie udało nam się przejąć ze względu na przepisy dające możliwość rozprzedawania części zakładów pracy oraz duże uprawnienia syndyków masy upadłościowej. Do strefy ekonomicznej przejęliśmy tereny po kopalni „Milowice”, kupiliśmy tereny po kopalni „Sosnowiec”, „Niwka-Modrzejów”, częściowo kupiliśmy tereny kopalni piasku „Maczki-Bór”. Powstała tam większość nowych zakładów pracy, gdzie 50 proc. mieszkańców zatrudnionych w przemyśle pracuje w zakładach zbudowanych dzięki staraniom samorządu. Jeszcze ważniejsze od wymienionych są te zmiany, które na co dzień traktujemy jako normalne.

Więcej…
 

Żadnej presji, żadnego parcia. Z Łukaszem Jaroszem rozmawia Paweł Sarna / nr 9/10

Twoja debiutancka książka cieszyła się sporym rozgłosem, drugi tomik potwierdził wagę debiutu. Czy czujesz presję – ze strony czytelników, wydawcy, własnego ego – aby najnowszy zbiór był wydarzeniem na miarę Somy?

Nie czuję na pewno żadnej presji, żadnego parcia – napisałem po prostu tom, bez oglądania się na poprzednie wiersze, na poprzednie „sukcesy”. Mam jednak jednocześnie nadzieję, że mój ostatni tom jest najlepszy, najbardziej dojrzały – co na to powiedzą krytycy i czytelnicy, zobaczymy. W sumie często taka sytuacja powtarza się w muzyce – artyści wypowiadają się, że ich ostatnia płyta jest najlepsza, najciekawsza, a potem to różnie z tym wychodzi. Powiedzmy taki Slayer, czy Metallica – zespoły bardzo popularne, które niestety nie nagrały ostatnio tak dobrych płyt jak np. „South of Heaven”, czy powiedzmy “......And Justice for All”.
Więcej…
 

Berłem i Fraszką. Z Leszkiem Wierzchowskim rozmawia Paweł Sarna / nr 8/10

Jego arystokratyczny tytuł brzmi: "Jego Królewska Wysokość Leszek Antoni Wielki Książę Wierzchowski, z Łaski Boga i Woli Narodu Regent Polski i Polskiego Ruchu Monarchistycznego, Wielki Kniaź Ukrainy - Rusi, Kniaź Imperium Rosji, Emir Tatarów, Kawaler Orderu Regencji na Wielkiej Wstędze z Gwiazdą, Wielki Mistrz Zakonu Rycerzy Polskiej Korony, Wielki Mistrz Kapituły Orderu św. Stanisława etc.". Jak przypomina, jest drugim Polakiem – po papieżu Janie Pawle II – uhonorowanym ukraińskim Orderem Króla Daniły Halickiego, panującego w średniowieczu na Rusi Kijowskiej i porównywanego z polskim królem Bolesławem Chrobrym. Pochodzi ze starego rodu herbu Pobóg, którego przodkowie zwycięsko walczyli pod Grunwaldem.
Więcej…
 

Gmina na dziesiątkę. Ze Zdzisławem Banasiem, Burmistrzem Miasta i Gminy Siewierz rozmawia Paweł Sarna / nr 7/09

Jak czuje się burmistrz dziesiątej gminy w Polsce według Rankingu Gmin i Powiatów 2009?

Cieszę się, że moje działania w minionym roku pozwoliły gminie Siewierz zająć dość wysokie miejsce w rankingu, ale mam świadomość, że jeszcze wiele przed nami. Chciałbym w dalszym ciągu poprawiać działania w zakresie rozwoju społeczeństwa obywatelskiego, informacyjnego, udoskonalać jakość obsługi mieszkańców.

Więcej…